Ile kosztuje pozycjonowanie strony w 2027 roku

Pozycjonowanie strony kosztuje w Polsce od około 800 zł do kilkunastu tysięcy złotych netto miesięcznie. Rozsądny punkt startowy dla małej firmy to 1 500 zł, a realna praca w konkurencyjnej branży zaczyna się bliżej 2 500 zł. Ta rozpiętość nie bierze się z zachłanności agencji, tylko z liczby godzin, które ktoś faktycznie przepracuje na Twojej stronie.

Poniżej rozbieram ten rachunek na części. Pokazuję, za co się płaci, jak porównać trzy oferty, które wyglądają tak samo, i ile kosztuje odłożenie decyzji na później. Nasze pakiety opisujemy osobno w cenniku pozycjonowania, tutaj chodzi o rynek.

Widełki, które obowiązują na rynku

Ceny w Polsce układają się w cztery przedziały. Każdy oznacza inny zakres pracy, nie inną jakość obietnic.

Przedział Co realnie dostajesz Dla kogo
800 - 1 200 zł Opieka nad tym, co jest. Drobne poprawki, raport, czasem jeden tekst. Firma lokalna, jedna usługa, niewielka konkurencja
1 500 - 2 500 zł Dwa do czterech tekstów miesięcznie, optymalizacja istniejących podstron, przegląd techniczny Większość małych i średnich firm
3 000 - 5 000 zł Powyższe plus rozbudowa serwisu, pozyskiwanie odnośników, praca nad konwersją Sklepy, branże z wysokim kosztem kliknięcia
powyżej 6 000 zł Zespół zamiast jednej osoby, osobny specjalista od treści i od techniki Duże sklepy, rynki ogólnopolskie, wiele języków

Rozliczenie za efekt, czyli za pozycje albo za sprzedaż, spotyka się rzadziej i ma swoje pułapki. Piszemy o nich w tekście o umowie z agencją.

Z czego składa się rachunek

Pozycjonowanie to nie jest jedna czynność. To kilka różnych prac, które ktoś musi wykonać, a każda ma swoją cenę rynkową.

  • Teksty. Artykuł na 4 000 znaków, napisany przez kogoś, kto rozumie branżę, to koszt od 150 do 400 zł. Cztery takie teksty zjadają już połowę budżetu 1 500 zł.
  • Praca techniczna. Przekierowania, szybkość, dane strukturalne, porządek w adresach. Godzina specjalisty kosztuje od 120 do 250 zł.
  • Odnośniki. Publikacja na sensownym serwisie branżowym to 200 do 800 zł za sztukę. U nas pakiet 50 odnośników kosztuje 599 zł netto i jest dodatkiem, nie podstawą.
  • Narzędzia. Agencja płaci miesięcznie kilkaset złotych za dostęp do danych o frazach i widoczności. Ten koszt rozkłada się na klientów.
  • Raport i rozmowa. Godzina, czasem dwie, na zebranie danych i wyjaśnienie, co się wydarzyło.

Policz to sam. Przy 1 500 zł netto zostaje około ośmiu, dziesięciu godzin pracy miesięcznie plus teksty. To wystarcza, żeby serwis się rozwijał. Nie wystarcza, żeby w rok wygrać z firmą, która pracuje nad tymi samymi frazami od pięciu lat.

Dlaczego ta sama usługa kosztuje 1 500 i 8 000 zł

Decydują trzy rzeczy i żadna z nich nie jest tajemnicą.

Konkurencja o frazę. Fraza wpisywana przez trzydzieści osób miesięcznie w mieście czterdziestotysięcznym wymaga zupełnie innego nakładu niż ta sama usługa z dopiskiem Warszawa. W pierwszym przypadku pierwsza strona bywa w zasięgu po kwartale. W drugim po roku, o ile w ogóle.

Stan strony na starcie. Serwis z porządną strukturą i działającymi adresami wymaga dokładania treści. Serwis po nieudanej przebudowie wymaga najpierw naprawy, a to bywa kilkadziesiąt godzin, zanim ktokolwiek napisze pierwsze zdanie.

Ile wart jest jeden klient. Kancelaria, która z jednego zlecenia ma kilkanaście tysięcy złotych, może wydać na widoczność wielokrotnie więcej niż zakład fryzjerski. I wydaje, bo konkurencja też wydaje.

Stawka za kliknięcie mówi więcej niż cennik

Jest prosty sposób, żeby sprawdzić, ile warte jest zapytanie w Twojej branży. Wystarczy zobaczyć, ile reklamodawcy płacą za jedno kliknięcie w Google Ads.

fraza "pozycjonowanie stron cena"
  wyszukiwań miesięcznie:        390
  stawka za kliknięcie:          19,38 zł

przy 390 kliknięciach miesięcznie
  koszt tego samego ruchu z reklamy:  7 558 zł
  koszt pakietu pozycjonowania:       1 500 - 2 500 zł

Rachunek jest uproszczony, bo z wyników niepłatnych nie zbiera się wszystkich kliknięć, a efekt przychodzi po miesiącach, nie następnego dnia. Pokazuje jednak skalę. Tam, gdzie kliknięcie kosztuje kilkadziesiąt złotych, miejsce w wynikach niepłatnych jest warte odpowiednio więcej i uzasadnia dłuższą pracę.

Odwrotnie też działa. Jeśli w Twojej branży kliknięcie kosztuje 80 groszy, a zapytań jest sto miesięcznie, budżet 5 000 zł na pozycjonowanie nigdy się nie zwróci. Lepiej wydać go gdzie indziej.

Miesiąc pracy za 1 500 zł, rozpisany na godziny

Najczęstsze pytanie, jakie dostajemy przy tej kwocie, brzmi: co konkretnie się wtedy dzieje. Odpowiedź wygląda mniej więcej tak.

2 teksty po 4 000 znaków                       6 godzin
optymalizacja 5 istniejących podstron          3 godziny
przegląd techniczny i poprawki                 2 godziny
linkowanie wewnętrzne i porządki               1 godzina
raport z Search Console i rozmowa              1 godzina
                                              ----------
                                              13 godzin

Trzynaście godzin w miesiącu. To mniej niż dwa dni robocze. Na tym polega cała tajemnica tej ceny i dlatego nikt uczciwy nie obieca za nią wyprzedzenia konkurenta, który ma dwadzieścia razy więcej.

Co się w tej kwocie nie mieści: przebudowa serwisu, sklep z tysiącem produktów, osobne wersje językowe, kampania odnośników w konkurencyjnej branży. Każda z tych rzeczy to osobna rozmowa i osobna wycena.

Co zmienia się w 2027 roku

Trzy rzeczy przesuwają ceny w górę i nie zapowiada się, żeby zawróciły.

Odpowiedzi generowane w wyszukiwarce zabierają kliknięcia. Część zapytań, zwłaszcza tych zaczynających się od „jak" i „co to jest", kończy się na odpowiedzi wyświetlonej nad wynikami. Użytkownik nie wchodzi na żadną stronę. Ruch z fraz czysto informacyjnych spada, więc pracę przesuwa się na zapytania z zamiarem zakupu, a tam konkurencja jest ostrzejsza i praca droższa.

Próg jakości treści podniósł się skokowo. Sierpniowa zmiana z 2026 roku wycięła serwisy oparte na masowo generowanych podstronach. Teksty, które dawniej wystarczały, dziś nie wystarczają. Jeden porządny artykuł zajmuje więcej czasu niż dawniej pięć powierzchownych.

Odnośniki tracą na znaczeniu wobec treści. Katalogi i serwisy zapleczowe wypadają z indeksu, a razem z nimi znika efekt, za który firmy płaciły co miesiąc przez lata. Budżet przesuwa się w stronę tekstów i techniki, a to pozycje droższe w przeliczeniu na godzinę.

Praktyczny wniosek dla firmy z budżetem 1 500 zł: ten sam pakiet w 2027 roku kupuje mniej pozycji do odhaczenia, za to każda z nich waży więcej. Lepiej zrobić dwie rzeczy porządnie niż osiem po łebkach.

Jak porównać trzy oferty, które wyglądają identycznie

Firmy przysyłają nam oferty konkurencji do oceny częściej, niż można by przypuszczać. Prawie zawsze różnią się jednym akapitem, który klient przegląda najszybciej: zakresem prac.

Weź trzy oferty i sprawdź w nich cztery rzeczy.

  1. Czy jest napisane, ile czego. „Prowadzimy działania optymalizacyjne" nie znaczy nic. „Dwa teksty po minimum 4 000 znaków i optymalizacja pięciu podstron" znaczy konkretnie tyle.
  2. Skąd pochodzą dane w raporcie. Raport z Search Console pokazuje, co widzi Google. Raport z narzędzia agencji pokazuje, co agencja chce pokazać. To nie jest to samo.
  3. Ile trwa wypowiedzenie. Przy stawce 2 000 zł sześciomiesięczny okres wypowiedzenia to 12 000 zł za usługę, z której już zrezygnowałeś.
  4. Czy ktoś obiecuje pozycje. Gwarancja miejsca w pierwszej dziesiątce jest albo pustym zapisem, albo zapowiedzią skrótów, które kończą się karą.

Najtańsza oferta bywa najdroższa. Za 600 zł miesięcznie nikt nie napisze tekstów ani nie przejrzy strony. Zostaje raport i cierpliwe czekanie.

Ile kosztuje odkładanie decyzji

Tutaj możemy podać własny przykład, bo dotyczy nas samych.

Ta strona miała 31 618 podstron zbudowanych według wzorca miasto plus usługa. Przez lata przynosiło to ruch. 21 sierpnia 2026 roku Google zmienił podejście do takich serwisów. Wyświetlenia spadły z 487 dziennie do dwóch. Nie dwustu. Dwóch.

Przez kolejne cztery tygodnie serwis uzbierał 270 wyświetleń i 18 kliknięć, z czego trzy pochodziły z zapytania o nazwę firmy. Odbudowa polegała na wygaszeniu ponad trzydziestu tysięcy podstron i napisaniu od nowa tych, które zostały. To praca na tygodnie, nie na popołudnie.

Piszemy o tym otwarcie, bo pokazuje dwie rzeczy. Po pierwsze, taniej jest pracować regularnie niż ratować sytuację po fakcie. Po drugie, wzorce, które działały do niedawna, przestają działać z dnia na dzień i nikt nie wysyła ostrzeżenia.

Podobne rzeczy znajdujemy u firm, które trafiają do nas po innej agencji. W jednym audycie z tego miesiąca 38 z 77 adresów, które miały pozycje w Google, przestało działać po przebudowie strony. Bez ani jednego przekierowania. W innym przypadku firma budowlana miała przez trzy lata tytuł strony głównej ustawiony na „Home".

Nasze stawki

Pakiet Start kosztuje 1 500 zł netto miesięcznie, Business 2 500 zł, Premium 5 000 zł. Do każdego można dobrać pakiet 50 odnośników za 599 zł netto. Ceny są takie same w całym kraju, bo o nakładzie pracy decyduje konkurencyjność branży, a nie miejsce siedziby firmy.

Umowa jest roczna, z miesięcznym okresem wypowiedzenia i bez kar za wcześniejsze zakończenie. Roczna, bo pierwsze efekty pojawiają się po trzech, czterech miesiącach i krótsza umowa kończyłaby się, zanim będzie co oceniać. Miesięczne wypowiedzenie jest przeciwwagą.

Szczegółowy zakres każdego pakietu opisujemy w cenniku, a pełne zestawienie wszystkich usług znajdziesz w cenniku ogólnym.

Czego nie obiecujemy

Nie obiecujemy konkretnych pozycji ani terminu, w którym się pojawią. Nikt nie kontroluje algorytmu Google i każda taka obietnica jest albo pusta, albo oparta na sztuczkach.

Nie obiecujemy też, że pozycjonowanie opłaci się każdej firmie. Przy bardzo niskiej stawce za kliknięcie i niewielkiej liczbie zapytań ten sam budżet wydany na reklamę albo na porządną stronę ofertową zwróci się szybciej. Mówimy o tym przed podpisaniem umowy, bo później jest to już tylko tłumaczenie się.

Nie obiecujemy wreszcie terminu. Przy frazach lokalnych pierwsze ruchy widać po ośmiu, dwunastu tygodniach. Przy ogólnopolskich po trzech, czterech miesiącach, a w branżach obleganych po roku. Każdy, kto podaje datę z dokładnością do tygodnia, zgaduje. Różnica polega tylko na tym, czy przyznaje się do zgadywania.

Jedno możemy zagwarantować i to zapisujemy w umowie: raport co miesiąc, do 10 dnia, z danymi prosto z Search Console. Nie z naszego narzędzia. Z tego, które pokazuje, co naprawdę widzi Google.

Od czego zacząć

Od sprawdzenia, gdzie strona jest dzisiaj. Audyt wejściowy robimy bezpłatnie i przekazujemy raport niezależnie od tego, czy dojdzie do współpracy. Obejmuje 27 czynników technicznych, weryfikację adresów, które mają pozycje, oraz przegląd kodu pod kątem rzeczy, których tam być nie powinno.

Dopiero po takim sprawdzeniu da się powiedzieć, ile pracy wymaga konkretna strona. Wycena podana wcześniej jest zgadywaniem.

Najczęstsze pytania o cenę pozycjonowania

Ile kosztuje pozycjonowanie strony miesięcznie?

Rozsądny punkt startowy dla małej firmy to 1 500 zł netto miesięcznie. W konkurencyjnych branżach realna praca zaczyna się bliżej 2 500 zł. Poniżej 800 zł zostaje zwykle sam raport, bez tekstów i bez pracy technicznej.

Dlaczego jedna agencja liczy 800 zł, a druga 5 000 zł?

Bo za tymi kwotami stoi inna liczba godzin. Przy 1 500 zł mieści się około ośmiu do dziesięciu godzin pracy plus teksty. Reszta różnicy to konkurencyjność frazy, stan strony na starcie i to, ile wart jest jeden pozyskany klient.

Czy pozycjonowanie opłaca się mojej firmie?

Sprawdźcie stawkę za kliknięcie w Google Ads dla swojej głównej frazy. Jeśli kliknięcie kosztuje kilkadziesiąt złotych, miejsce w wynikach niepłatnych jest warte dużo. Przy stawce poniżej złotówki i stu zapytaniach miesięcznie budżet lepiej wydać gdzie indziej.

Po jakim czasie zobaczę efekty?

Przy frazach lokalnych od ośmiu do dwunastu tygodni, przy ogólnopolskich trzy do czterech miesięcy, a w branżach obleganych rok i dłużej. Każda data podana z dokładnością do tygodnia jest zgadywaniem.

Czy umowa musi być na rok?

Nie musi, ale krótsza rzadko ma sens, bo kończy się, zanim będzie co oceniać. Ważniejszy od długości jest okres wypowiedzenia. Przy stawce 2 000 zł sześciomiesięczne wypowiedzenie to 12 000 zł za usługę, z której już zrezygnowaliście.

Czy trzeba dokupować odnośniki?

Nie jest to obowiązkowe. U nas pakiet 50 odnośników kosztuje 599 zł netto i jest dodatkiem do pakietu, nie jego podstawą. W branżach konkurencyjnych same treści zwykle nie wystarczają.

Zamów bezpłatny audyt strony