Strony internetowe

Najczęstszą przyczyną utraty ruchu po przebudowie strony nie jest nowy wygląd, tylko zmiana adresów bez przekierowań. Stare adresy przestają działać, a razem z nimi znika dorobek zbierany latami. Mapa przekierowań przygotowana przed wdrożeniem kosztuje kilka godzin pracy i zapobiega stracie, której odbudowa zajmuje miesiące.

Ten tekst opisuje, co sprawdzić przed przebudową, w jakiej kolejności ją przeprowadzić i po czym poznać, że coś poszło nie tak.

Co dokładnie się psuje

W jednym z audytów, które przeprowadzaliśmy, firma po przebudowie strony straciła prawie cały ruch z wyszukiwarki. Sprawdziliśmy wszystkie adresy, które wcześniej miały pozycje w Google:

adresów z pozycjami w wyszukiwarce:        77
zwracających błąd po przebudowie:          38
przeniesionych prawidłowo:                 31
niezmienionych:                             8

Połowa dorobku zniknęła w dniu uruchomienia nowej strony. Nie dlatego, że nowa była gorsza, tylko dlatego, że dla wyszukiwarki połowa serwisu po prostu przestała istnieć. Wszystkie wpisy blogowe straciły adresy, choć ich treść żyła dalej pod nowymi.

Dodatkowo tytuł strony głównej został ustawiony na wartość domyślną, a nagłówki nie pojawiły się na kilkudziesięciu podstronach. Każdy z tych błędów osobno jest drobiazgiem. Razem oznaczały, że serwis trzeba było budować od początku.

Mapa przekierowań, czyli rzecz najważniejsza

Mapa przekierowań to zestawienie: stary adres, nowy adres. Powstaje przed wdrożeniem, nie po nim. Kolejność ma tu znaczenie, bo po uruchomieniu nowej strony nie ma już skąd wziąć listy starych adresów.

Skąd wziąć stare adresy Co daje
Mapa strony ze starego serwisu wszystkie adresy, które zgłaszaliście do wyszukiwarki
Search Console, raport skuteczności adresy, które realnie przynosiły wejścia
Analityka, najczęściej odwiedzane podstrony to, co odwiedzali ludzie, nie tylko roboty
Narzędzie do analizy linków adresy, do których prowadzą odnośniki z innych serwisów
Przejście serwisu robotem wszystko, co jest podlinkowane wewnątrz strony

Ostatnie źródło jest najważniejsze i najczęściej pomijane. Adres, do którego prowadzi odnośnik z cudzego serwisu, ma wartość, której nie da się odtworzyć. Jeśli przestanie działać, ta wartość przepada razem z nim.

Kiedy przekierowanie, a kiedy usunięcie

Sytuacja Co zrobić
Treść istnieje pod nowym adresem przekierowanie stałe na nowy adres
Treść podzielona na kilka podstron przekierowanie na tę, która najlepiej odpowiada intencji
Treść połączona z inną przekierowanie na stronę zbiorczą
Treść zniknęła i nie wróci kod 410, czyli informacja o trwałym usunięciu
Treść zniknęła tymczasowo zostawić działającą stronę z informacją

Najczęstszy błąd to przekierowanie wszystkiego na stronę główną. Wyszukiwarka traktuje takie przekierowanie jak błąd i nie przenosi na nie żadnej wartości. Przekierowanie ma prowadzić do treści odpowiadającej na to samo pytanie, co adres pierwotny.

Kolejność, która chroni przed stratą

  1. Inwentaryzacja przed startem prac. Pełna lista adresów z pięciu źródeł powyżej, zanim ktokolwiek dotknie nowej strony.
  2. Nowa strona na środowisku testowym, niedostępnym dla wyszukiwarki.
  3. Mapa przekierowań przygotowana równolegle z budową, adres po adresie.
  4. Kontrola przed uruchomieniem: tytuły, opisy, nagłówki, mapa strony, dostępność dla robotów.
  5. Uruchomienie razem z wdrożeniem przekierowań, nie dzień później.
  6. Sprawdzenie w dniu uruchomienia: przejście robotem po starych adresach i potwierdzenie, że każdy prowadzi tam, gdzie powinien.
  7. Obserwacja przez osiem tygodni w Search Console. Spadek w pierwszych dwóch jest normalny, brak odbicia w czwartym już nie.

Po czym poznać, że coś poszło nie tak

  • Raport indeksowania pokazuje rosnącą liczbę adresów nieznalezionych.
  • Wyświetlenia spadają i nie wracają po czterech tygodniach.
  • Nazwa firmy przestaje prowadzić na pierwsze miejsce.
  • Stare adresy wpisane ręcznie kończą się komunikatem o błędzie zamiast przeniesienia.
  • Tytuł w wynikach wyszukiwania brzmi jak nazwa szablonu, a nie jak nazwa usługi.

Wszystkie te objawy da się sprawdzić samodzielnie w ciągu kwadransa, a im wcześniej, tym mniej kosztuje naprawa.

Czy da się to odwrócić

Zwykle tak. Adresy, które przestały działać, można przywrócić przekierowaniami nawet po kilku miesiącach, choć odzyskanie pozycji trwa dłużej niż ich utrata. Warunkiem jest ustalenie, gdzie trafiła treść z każdego starego adresu, a to bywa pracochłonne, jeśli nikt nie zachował listy.

Dlatego przy każdej przebudowie, którą prowadzimy, mapa przekierowań powstaje przed wdrożeniem i jest częścią odbioru projektu, a nie usługą dodatkową.

Najczęstsze pytania

Czy przebudowa strony zawsze oznacza spadek ruchu?

Nie. Przy zachowanych adresach i poprawnych przekierowaniach ruch bywa stabilny od pierwszego dnia. Spadek w pierwszych dwóch tygodniach zdarza się, bo wyszukiwarka musi przejrzeć serwis na nowo, ale powinien się odbudować.

Czy trzeba zachować stare adresy?

Nie trzeba, pod warunkiem że każdy stary adres prowadzi przekierowaniem do odpowiadającej mu treści. Zmiana struktury adresów sama w sobie nie szkodzi. Szkodzi zostawienie ich bez przeniesienia.

Jak długo utrzymywać przekierowania?

Co najmniej rok, a przy adresach, do których prowadzą odnośniki z innych serwisów, na stałe. Usunięcie przekierowania po kilku miesiącach cofa efekt.

Co zrobić, gdy strona już straciła ruch po przebudowie?

Zacząć od sprawdzenia, które adresy przestały działać. Zwykle wystarczy lista z Search Console i narzędzie do analizy odnośników. Dopiero na tej podstawie buduje się mapę przekierowań wstecz. Robimy taki audyt bezpłatnie.

Czy zmiana domeny jest bardziej ryzykowna niż zmiana struktury adresów?

Tak, bo obejmuje wszystkie adresy naraz. Wymaga tych samych przygotowań, tylko w większej skali, plus zgłoszenia zmiany adresu w Search Console.

Zamów bezpłatne sprawdzenie strony

Więcej o samej usłudze: strony internetowe i pozycjonowanie.