Jak odzyskać dostępy do własnej strony, domeny i wizytówki Google

Domena, hosting, panel strony, Google Analytics, Search Console i wizytówka Google to sześć rzeczy, które powinny być zapisane na firmę, nie na wykonawcę. Jeśli któraś jest na cudzym koncie, odzyskanie jej bywa formalnością albo trwa tygodnie. Poniżej kolejność działania dla każdego przypadku.

Piszemy to, bo pytanie „czy to w ogóle moje" pada w połowie rozmów z firmami, które przejmujemy po innym wykonawcy.

Od czego zacząć

Najpierw ustalamy stan posiadania. Sprawdzenie zajmuje kilkanaście minut i nie wymaga niczyjej zgody.

Co sprawdzić Jak Czego szukać
Domena wyszukiwarka whois dla swojej domeny nazwa firmy jako abonent, nie nazwa agencji
Hosting faktury za ostatni rok czy płacicie bezpośrednio firmie hostingowej
Panel strony adres strony z dopiskiem /wp-admin czy macie konto z uprawnieniami administratora
Analityka i Search Console zaloguj się na firmowe konto Google czy widzicie swoją usługę i czy jesteście właścicielem
Wizytówka Google wyszukaj nazwę firmy w Google czy macie do niej dostęp z firmowego konta
Poczta firmowa panel hostingu albo dostawcy poczty czy możecie zakładać i kasować skrzynki

Wynik tego przeglądu jest zwykle mieszany: domena na firmie, analityka na prywatnym koncie kogoś, kto dawno odszedł, a wizytówka na koncie agencji.

Domena

Najważniejsza z całej listy, bo bez niej nie ma ani strony, ani poczty. W bazie whois widnieje abonent, czyli podmiot, do którego domena należy formalnie.

Gdy abonentem jest Wasza firma, a dostępu do panelu nie ma, wystarczy kontakt z rejestratorem i potwierdzenie tożsamości firmy. To formalność.

Gdy abonentem jest ktoś inny, domena formalnie należy do niego. Odzyskanie wymaga jego zgody i cesji abonenta. Przy braku współpracy pozostaje droga sporna, ale zanim się na nią wejdzie, warto sprawdzić umowę, bo część umów przewiduje przeniesienie domeny po zakończeniu współpracy.

Osobno: pilnujcie terminu przedłużenia. Domena, która wygaśnie w trakcie sporu, może zostać przejęta przez osobę trzecią i wtedy sprawa robi się nieporównanie trudniejsza.

Panel strony

Jeśli macie konto administratora, wystarczy usunąć nadmiarowe konta i zmienić hasła. Jeśli nie, dostęp da się odzyskać przez hosting: mając dostęp do plików i bazy, można utworzyć nowe konto administratora.

Przy braku dostępu i do panelu, i do hostingu zostaje kontakt z firmą hostingową i wykazanie, że to konto należy do Państwa firmy. Zwykle rozstrzygają o tym faktury i dane abonenta domeny.

Analityka i Search Console

Tutaj sytuacja jest lepsza, niż się wydaje. Search Console potwierdza własność przez dostęp do domeny albo do plików strony, więc mając stronę, można dodać sobie usługę niezależnie od tego, kto miał ją wcześniej. To zajmuje kilka minut.

Z analityką jest trudniej, bo dane historyczne są przypisane do konta, na którym usługę założono. Jeśli nie ma do niego dostępu, można założyć nową usługę, ale historia zostaje po starej stronie. Dlatego warto poprosić o przekazanie, zanim relacja się popsuje.

Wizytówka Google

Wizytówkę można przejąć nawet bez zgody dotychczasowego zarządcy. Składa się wniosek o przejęcie profilu, a Google powiadamia obecnego właściciela i daje mu czas na odpowiedź. Przy braku reakcji dostęp przechodzi na wnioskodawcę, po weryfikacji, że firma jest Wasza.

Jak poprosić, żeby to dostać

Większość spraw kończy się na jednej wiadomości. Warto napisać ją rzeczowo, bez zarzutów, z konkretną listą.

Dzień dobry,

w związku z zakończeniem współpracy proszę o przekazanie:

1. dostępu do panelu administracyjnego strony (konto administratora)
2. dostępu do hostingu lub potwierdzenia, na kogo jest wykupiony
3. przeniesienia abonenta domeny na naszą firmę
4. uprawnień właściciela w Google Analytics i Search Console
5. uprawnień właściciela wizytówki Google
6. kopii plików i bazy danych strony

Proszę o potwierdzenie do [data].

Z poważaniem

Termin warto podać, bo bez niego sprawa potrafi się ciągnąć miesiącami. Kopia plików i bazy z punktu szóstego jest ważna nawet wtedy, gdy macie dostęp do wszystkiego, bo daje punkt wyjścia do dalszych prac.

Czego nie robić

  • Nie kasować konta poprzedniego wykonawcy, zanim będziecie mieć własne z pełnymi uprawnieniami i sprawdzicie, że działa.
  • Nie zmieniać hasła do hostingu bez kopii zapasowej, bo przy części konfiguracji poczta albo integracje przestają działać.
  • Nie przenosić strony na nowy serwer w pośpiechu. Przenosiny bez sprawdzenia kończą się przestojem i utratą poczty.
  • Nie zostawiać nieznanych kont administratora. Po przejęciu warto przejrzeć listę użytkowników i usunąć te, których nikt nie rozpoznaje.

Jak to ustawić na przyszłość

Przy każdej nowej współpracy warto zapisać trzy rzeczy: domena i hosting na firmę, konta Google zakładane na firmowy adres, a wykonawca dostaje uprawnienia, nie własność. To nie jest wyraz nieufności, tylko normalny porządek, który oszczędza kłopotów przy każdej zmianie.

U nas jest to zasadą: dostępy zakładamy na Państwa konta, a wszystko, co powstaje w trakcie współpracy, pozostaje Państwa własnością. Więcej: audyt strony po poprzedniej agencji.

Najczęstsze pytania

Agencja nie odpowiada na wiadomości. Co dalej?

Sprawdzić, co da się odzyskać bez jej udziału: Search Console przez dostęp do plików strony, wizytówkę przez wniosek o przejęcie, panel przez hosting. Zostaje zwykle domena, jeśli abonentem jest wykonawca.

Czy stracę pozycje w Google, zmieniając agencję?

Sama zmiana wykonawcy nie wpływa na pozycje. Wpływa na nie to, co dzieje się ze stroną później: przebudowa bez przekierowań, usunięcie treści albo wstrzymanie prac przy konkurencji, która ich nie wstrzymuje.

Czy mogę zabrać stronę na inny serwer?

Tak, jeśli macie dostęp do plików i bazy. Przenosiny warto zaplanować: uruchomienie na nowym serwerze, sprawdzenie, dopiero potem przełączenie domeny.

Co z treściami, które napisała agencja?

Zależy od umowy. Przy jej braku sytuacja bywa niejednoznaczna, dlatego przekazanie praw do treści warto zapisać na starcie współpracy, a nie na końcu.

Pomagacie w odzyskaniu dostępów?

Tak, przy przejmowaniu obsługi robimy to standardowo. Zaczynamy od przeglądu, co i na kogo jest zapisane, i od tego, co da się odzyskać bez udziału drugiej strony.

Poproś o pomoc w przejęciu strony